I przyszło lato.
I zaskoczyło jak to,
że zawiązane
musi się rozwiązać.
Tak trudno, gdy jest się młodym,
o rzeczy stałe i ostateczne.
Może to przez ten przesadnie duży
zbiór czasu do dyspozycji.
I przyszło lato.
I pchnęło mnie w drogę.
Znowu przeszłam ten świat z końca w koniec.
Znowu okryłam że jest wąski jak parapet.
Choć mam przed sobą okno,
przez które jednak mogę coś zobaczyć.
I dopiero gdy przechylę głowę,
mogę poczuć jak uwiera mnie
wąskie gardło teraźniejszości.
A gdy się obrócę
nie widzę już za sobą nic.
Tak jakby, ziemia była młoda
i trzy lata temu nie było mnie
tylko pustka przekładana z miejsca na miejsce.
Tak, przez moment byłam zdziwiona
tym, że się tam nie widzę.
Przecież nie potrafię być
kimś, kim już niż jestem.
Więc patrzę przed siebie
i widzę, że przyszło lato.
Skumulowało ból głowy
i wilgotność powietrza,
oraz te dni
do nieodliczania i nieoczekiwania.
I może łudziłabym się, że
tam dalej czas, przestrzeń i wartość energii
będzie decydować. Ale widziałam już
jak bańki mydlane wybijają z ziemi asteroidy.
Przy braku praw fundamentalnych,
brak możliwości wyznaczenia
zbioru zdarzeń możliwych.
Więc nie mogę ci obiecać,
że cię oczekuje.
To lato przecież może,
spalić ziemię w wodzie.
Albo minąć mnie,
obserwującą jak cisza z milczeniem
walczy o przestrzeń.
wtorek, 1 czerwca 2010
niedziela, 30 maja 2010
Kobiety rodzą się by śpiewać
Choć mężczyźni często są genialnymi muzykami, to tylko kobiety mogą być esencją piękna. Ich tajemnicą jest głos.
Feist i jej głębia.
Emiliana Torrini - definicja bycia uroczą
Anja Garbarek czaruje. Polka - można pękać z dumy.
(sauntrack: Angel-a, film polecam!)
My Brightest Diamond - w rzeczy samej.
Nieco pieprzu. PJ Harvey.
Lhasa de Sela. Głos jak deszcz.
Co może być piękniejszego od kobiety? Kobieta z harfą: Joanna Newsom
Maria Peszek. (Udaję, że ostatniej płyty nie było.)
Bajka znana mi wyłącznie ze współpracy z Bonobo. Czekam ja jakiś solowy projekt.
Florence. Jej głos miażdży, a niezręczność sceniczna rozczula. Wiem, prawie wszyscy to już widzieliście, ale:
I tylko je kochać.
Na Youtube:
http://www.youtube.com/user/cosiestalozmagdak#p/c/07275F45BCE09BD4/0/lp6_mt7XRtg
Emiliana Torrini - definicja bycia uroczą
Anja Garbarek czaruje. Polka - można pękać z dumy.
(sauntrack: Angel-a, film polecam!)
My Brightest Diamond - w rzeczy samej.
Nieco pieprzu. PJ Harvey.
Lhasa de Sela. Głos jak deszcz.
Co może być piękniejszego od kobiety? Kobieta z harfą: Joanna Newsom
Maria Peszek. (Udaję, że ostatniej płyty nie było.)
Bajka znana mi wyłącznie ze współpracy z Bonobo. Czekam ja jakiś solowy projekt.
Florence. Jej głos miażdży, a niezręczność sceniczna rozczula. Wiem, prawie wszyscy to już widzieliście, ale:
I tylko je kochać.
Na Youtube:
http://www.youtube.com/user/cosiestalozmagdak#p/c/07275F45BCE09BD4/0/lp6_mt7XRtg
poniedziałek, 24 maja 2010
Duet
Czyli dwoje wystarczy.
Ona i on:
Czyli dużo banału.
The White Stripes oczywiście.
Jack (wszystko) + Meg (nieudolna perkusja) = perfekcja!
Ona i on:
Czyli dużo banału.
The White Stripes oczywiście.
Jack (wszystko) + Meg (nieudolna perkusja) = perfekcja!
(prawie fraktale)
Z miejsca gorąco polecam film: The White Stripes Under Great White Northern Lights
Nadal banalnie: The Kills. Alison Mosshart i Jamie Hince.
Kings of Convenience
Broken Bells: Danger Mouse z Gnarls Barkley i James Mercer z The Shins.
Świeżynka, dlatego bez teledysku i błyskotliwego komentarza.
Slowblow: Dagur Kári Petursson i Orri Jonsson
Pozostając w klimacie gitary klasycznej. Kraj: islandia i słychać. Nudne tak jak lubię.
The Books: Nick Zamuto i Paul de Jong
Nadal nuda w moim stylu. Sample, chłopcy z gitarą i misją.
Mocny akcent na zakończenie: Justice - DJ Gaspard Augé i Xavier de Rosnay
I nie nazwanie ich geniuszami jest tu jedyną profanacją.
Z miejsca gorąco polecam film: The White Stripes Under Great White Northern Lights
Nadal banalnie: The Kills. Alison Mosshart i Jamie Hince.
Kocham cię, więc nienawidzę: takie dokładnie jest the Kills. Ich wizerunek sceniczny to kreacja ognistego romansu, na tle ostrych imprez, ton tytoniu i hektolitrów alkoholu.
Niebanalnie: Psapp. Galia Durant i Carim Clasmann.
Zabawki i dużo krwi. Sami zobaczcie.
Klasyk: Dead Can Dance
Czyli dwoje wskrzeszało instrumenty dawne, a teraz mam nadzieję, że wskrzeszą samych siebie. Zespół został rozwiązany w 2005 roku.
One:
czyli niewiele do powiedzenia
Zabawki i dużo krwi. Sami zobaczcie.
Klasyk: Dead Can Dance
Czyli dwoje wskrzeszało instrumenty dawne, a teraz mam nadzieję, że wskrzeszą samych siebie. Zespół został rozwiązany w 2005 roku.
One:
czyli niewiele do powiedzenia
Jedyne: CocoRosie
Siostry Sierra i Bianca Casady, klimat bardzo eksperymentalny. Ale lubię tę skrajną dziwaczność ich wokalu.
z nowej płyty:
Oni:
I tu jest dużo do powiedzenia.
Siostry Sierra i Bianca Casady, klimat bardzo eksperymentalny. Ale lubię tę skrajną dziwaczność ich wokalu.
z nowej płyty:
Oni:
I tu jest dużo do powiedzenia.
Kings of Convenience
Czyli co Erlend Øye dotknie zamieni się w złoto. Duet z Eirikiem Glambek Bøe. Wszystkie ich płyty są takie same. I za to się ich ceni.
Koop: Magnus Zingmark i Oscar Simonsson.
Para Szwedzkich transwestytów i ich genialna muzyka.Koop: Magnus Zingmark i Oscar Simonsson.
Broken Bells: Danger Mouse z Gnarls Barkley i James Mercer z The Shins.
Świeżynka, dlatego bez teledysku i błyskotliwego komentarza.
Slowblow: Dagur Kári Petursson i Orri Jonsson
Pozostając w klimacie gitary klasycznej. Kraj: islandia i słychać. Nudne tak jak lubię.
The Books: Nick Zamuto i Paul de Jong
Nadal nuda w moim stylu. Sample, chłopcy z gitarą i misją.
Mocny akcent na zakończenie: Justice - DJ Gaspard Augé i Xavier de Rosnay
I nie nazwanie ich geniuszami jest tu jedyną profanacją.
niedziela, 23 maja 2010
O doborze płciowym
I przyjdzie noc
gdy chłopaki w skórach
wypuszczą się w miasto
by polować na suczki
i dobiorą się
z nimi w pary
według koloru skóry
gestów, zainteresowań
i upodobań seksualnych
a ja się stanę
bezbarwna
i będą z nimi tańczyć
aż wytańczą noc do ściany
do tylnego siedzenia w samochodzie
i noc się skończy
i nic mi z niej nie zostanie
poza wschodem słońca
który jedyny może się
ze mną mierzyć na wytrzymałość
(po tych najdłuższych
najcięższych
najciemniejszych
i najbardziej pijanych
wschodzi tak samo)
a papieros
jak zwykły cienias
znowu się wypali
gdy chłopaki w skórach
wypuszczą się w miasto
by polować na suczki
i dobiorą się
z nimi w pary
według koloru skóry
gestów, zainteresowań
i upodobań seksualnych
a ja się stanę
bezbarwna
i będą z nimi tańczyć
aż wytańczą noc do ściany
do tylnego siedzenia w samochodzie
i noc się skończy
i nic mi z niej nie zostanie
poza wschodem słońca
który jedyny może się
ze mną mierzyć na wytrzymałość
(po tych najdłuższych
najcięższych
najciemniejszych
i najbardziej pijanych
wschodzi tak samo)
a papieros
jak zwykły cienias
znowu się wypali
czwartek, 20 maja 2010
Brzydka
(Kejtowi, Sweetowi i Tomowi dedykuję)
Oburzyły się
gdy powiedziałam
'jestem brzydka'
jakbym powinna odmawiać
mojemu ciału uczciwej oceny
tylko dlatego że jest moje
hipokryzja
jest chyba najpowszchniejszą
formą nepotyzmu
krystalicznie egoistyczną
w motywach i formie
gdyby moje ciało zapytało
mnie zaraz, 'magda
czy ci się podobam?'
powiedziałabym 'nie ciało.
jesteś brzydkie.'
gdyby zapytała mnie
twoja dziewczyna
powiedziałabym to samo
- wolę blondynki
życie z kłamstwem
naniesionym na twarz jest łatwiejsze
gdybym była takim bilbordem
ktoś może by mnie złapał za biodra
tylko dlatego że się urodziłam
życzę Ci powodzenia
z kobietą bez zasług
jej udało się w losowaniu
mi też.
Oburzyły się
gdy powiedziałam
'jestem brzydka'
jakbym powinna odmawiać
mojemu ciału uczciwej oceny
tylko dlatego że jest moje
hipokryzja
jest chyba najpowszchniejszą
formą nepotyzmu
krystalicznie egoistyczną
w motywach i formie
gdyby moje ciało zapytało
mnie zaraz, 'magda
czy ci się podobam?'
powiedziałabym 'nie ciało.
jesteś brzydkie.'
gdyby zapytała mnie
twoja dziewczyna
powiedziałabym to samo
- wolę blondynki
życie z kłamstwem
naniesionym na twarz jest łatwiejsze
gdybym była takim bilbordem
ktoś może by mnie złapał za biodra
tylko dlatego że się urodziłam
życzę Ci powodzenia
z kobietą bez zasług
jej udało się w losowaniu
mi też.
niedziela, 16 maja 2010
O uczuciach
dwoje ludzi z bardzo
głodnym
sumieniem
dwoje ludzi z niepełno
prawnym
zbliżeniem
może kiedyś będą leki
wyciszające
wyrzuty sumienia
może kiedyś będą leki
które sprawią
że chcieć cię będę
tak jak potrafi
bezdyskusyjnie
tylko mężczyzna
tak jednorazowo
dla ulgi
bo stoję przed tobą
i drżę
za chwilę
zacznę cię kochać
gdy wolałabym
nie kochać nikogo
przy tobie
chciałabym być
psychopatą
Magda, kogo ty udajesz?
wiesz kim ty jesteś?
Ja?
udaję filozofa
a jestem sfrustrowaną kobietą
głodnym
sumieniem
dwoje ludzi z niepełno
prawnym
zbliżeniem
może kiedyś będą leki
wyciszające
wyrzuty sumienia
może kiedyś będą leki
które sprawią
że chcieć cię będę
tak jak potrafi
bezdyskusyjnie
tylko mężczyzna
tak jednorazowo
dla ulgi
bo stoję przed tobą
i drżę
za chwilę
zacznę cię kochać
gdy wolałabym
nie kochać nikogo
przy tobie
chciałabym być
psychopatą
Magda, kogo ty udajesz?
wiesz kim ty jesteś?
Ja?
udaję filozofa
a jestem sfrustrowaną kobietą
wtorek, 4 maja 2010
nie-określenia
Nie rozumiem tego
co się stało wczoraj
na mojej kanapie.
Dziś nie wiem co mam zrobić.
Mieć pretensje, za oddziewiczenie tego dialogu.
Uderzyć cię słowem,
spojrzeniem albo głową o ścianę.
Czy po prostu iść do lasu
i przynieść owoce.
W związkach między ludźmi
nazwy są zbyt arbitralne,
a przy granicach koczują imigranci.
Nie wiem jak się nazywasz.
Nie wiem co zrobiłam.
Wiem jedynie,
że przy tobie zasypiam niebezpiecznie,
w polu rażenia twojego ciała.
Wiem jedynie,
że forsowanie z tobą granicy
jaka była wyznaczona tej relacji
jest najbardziej przyjemną rzeczą
jaką robiłam ostatnio.
Tylko czy mnie będzie stać by wytłumaczyć sobie
co tak długo robiłam na kanapie.
Nic to znacznie za duże słowo.
Zieloni już spisali nasze tablice rejestracyjne.
co się stało wczoraj
na mojej kanapie.
Dziś nie wiem co mam zrobić.
Mieć pretensje, za oddziewiczenie tego dialogu.
Uderzyć cię słowem,
spojrzeniem albo głową o ścianę.
Czy po prostu iść do lasu
i przynieść owoce.
W związkach między ludźmi
nazwy są zbyt arbitralne,
a przy granicach koczują imigranci.
Nie wiem jak się nazywasz.
Nie wiem co zrobiłam.
Wiem jedynie,
że przy tobie zasypiam niebezpiecznie,
w polu rażenia twojego ciała.
Wiem jedynie,
że forsowanie z tobą granicy
jaka była wyznaczona tej relacji
jest najbardziej przyjemną rzeczą
jaką robiłam ostatnio.
Tylko czy mnie będzie stać by wytłumaczyć sobie
co tak długo robiłam na kanapie.
Nic to znacznie za duże słowo.
Zieloni już spisali nasze tablice rejestracyjne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)